Rozwój pszczół
Pożywienie pszczół

 

Rójka jest to naturalne zjawisko rozmnażania się społeczeństw pszczelich, bez czego pszczoły w krótkim czasie wymarłyby. Dążenie do rójki jest instynktem głęboko zakorzenionym w naturze pszczoły. Pierwszym objawem budzenia sie nastrojów rojowych jest przystąpienie rodzin do wychowu trutni – samców, bez udziału których rójka byłaby niemożliwa. Składanie jaj na trutnie rozpoczyna się u większości dość silnych rodzin około połowy maja, a nawet wcześniej.
Nieco później zaczynają budować zaczątki mateczników, tzw. miseczki. Gdy nastroje rojowe przybiorą na sile matka składa w przygotowane miseczki jajeczka, co jest początkiem właściwego okresu rójki. Matka coraz więcej ogranicza się w czerwieniu a w ostatnim dniu zaprzestaje go prawie zupełnie. Ilość mateczników może być bardzo różna. Większość naszych pszczół ogranicza się do założenia 5 – 15 mateczników. Pszczoły ras południowych zakładają ich znacznie więcej, niekiedy nawet 200. mateczniki te nie są zaczerwione w jednym czasie, lecz po parę sztuk dziennie.
W miarę zbliżanie się wyjścia roju, tempo pracy pszczół w roju słabnie, maleje również produkcja wosku. Pierwszy rój, który nazywa się pierwakiem, odchodzi wkrótce po zasklepieniu pierwszego matecznika. Na 8 – 9 dzień od chwili złożenia do niego jajeczka. Pszczoły, które odejdą z rojem napełniają wole miodem, aby zabezpieczyć się na drogę i na pierwsze zagospodarowanie się na nowym miejscu. Następnie wylatują i krążą w powietrzu nad ulem. Wychodzi ich coraz więcej aż w pewnym momencie zaczynają się dosłownie sypać z wylotu, jak gdyby ktoś z wewnątrz wymiatał je. Zazwyczaj w tym momencie ul opuszcza również matka. Pszczoły unoszące się w powietrzu tworzą przed wylotem słup na 6 – 10 metrów wysoki. Stopniowo chmura pszczół odrywa się i odsuwa od ula. Część pszczół rezygnuje z rójki i powraca do ula macierzystego. Tym czasem rój zaczyna zagęszczać się i skupiać w pobliżu jakiej gałęzi, pszczoły osiadają w wybranym miejscu, gdzie szybko formuje sie grono wiążących się pszczół, trzymając się jedna drugiej. Rój pszczół nigdy nie odlatuje od razu na dużą odległość, lecz najpierw uwiązuje się w pobliżu pasieki. Po pewnym czasie, najczęściej po pół godzinie wiszące pszczoły zrywają się do lotu, grono w oczach malej. Tworzy się chmura pszczół, która początkowo powoli, potem coraz prędzej odlatuje w obranym kierunku.
Jeżeli matka nie wyszła z ula co czasem zdarza się, lub zgubiła się, np. z powodu uszkodzonych skrzydełek, rój w pare minut po uwiązaniu powraca do macierzaka.
Rodzina, z której wyszedł rój, przez pewien czas zostaje bez matki, są w niej jednak mateczniki z jajeczkami i larwami od 1 – 9 dni. Najczęściej dopiero na siódmy dzień z najstarszego z nich wygryza się pierwsza matka. Dąży ona do zabicia wszystkich rywalek znajdujących się w matecznikach. Jeśli rodzina nadal nie zamierza roić się, robotnice wygryzają w matecznikach z boku otwory, przez które młoda matka poraża poczwarki żądłem. Zazwyczaj jednak pszczoły nie dopuszczają jej do mateczników i wówczas wydaje ona dźwięki – cieniutki pisk – nazywany śpiewem matek. Śpiew taki jest oznaką, że na 1 – 2 dni, na dziewiąty dzień po wyjściu pierwaka odejdzie drużak.
W chwili wychodzenia drugiego roju, tzw. drużaka, wszystkie młode matki, które tymczasem dojrzały już w matecznikach, opuszczają je i z wyjątkiem jednej przyłączają się do roju. Dlatego też w drużaku bywa zazwyczaj kilka matek, co tłumaczy, że taki rój może się rozbić i uwiązać w kilku miejscach jednocześnie. W 2 – 3 dni po drużaku może wyjść trzeci rój (trzeciak), a następnie czwarty a nawet piąty. Roje mogą wychodzić w godzinach od 9 do 13. Pierwaki zazwyczaj wychodzą wcześniej od roju z matkami młodymi. Silny rój waży 3, wyjątkowo do  5 kilogramów, średni 2, słaby około 1 kg.
Przed rójka, a także kiedy rój wisi na gałęzi, część pszczół wylatuje na zwiady w poszukiwaniu odpowiedniego pomieszczenia. Wywiadowczynie prowadzą rój na nowe miejsce. Czasem rój odlatuje na pewną odległość, znów osiada na gałęzi i rozsyła wywiadowczynię. Zdarza się, że rój może wejść do już zamieszkałego ula.
Wiosną lub jesienią zdarza się, że cała rodzina opuszcza gniazdo i udaje się na poszukiwanie nowego pomieszczenia zachowując się przy tym jak rój naturalny. Pszczelarze nazywają takie roje nędzakami lub głodniakami. Powodem odlotu takich rojów może być głód, zamotyliczenie gniazda, choroby czerwiu, zaciekanie wody do ula.
W wyniku rójki, w macierzakach, drużakach, trzeciakach znajdują się młode matki. Jeżeli jest ich kilka, staczają one między sobą walki, aż pozostanie tylko jedna. Pszczoły biorą zazwyczaj w tych walkach udział gęsto otaczając nadliczbowe matki, unieruchamiając je „biorąc w kłąb” dopóki znajdująca się na wolności matka nie zabije ich.
Dopiero wówczas młode matki wylatują na loty weselne. Zapłodnienie matek odbywa się wyłącznie w powietrzu i to na dużej wysokości. Temperatura przy tym musi wynosić około 19oC. Najczęściej matka jest zdolna do zapłodnienia na piaty dzień po wyjściu z matecznika. Przed właściwym lotem weselnym wykonuje ona kilka oblotów dla zapoznania się z położeniem ula. Dopiero po tym, w godzinach popołudniowych od 12 do 17 następuje właściwy lot weselny.
Przy spotkaniu matki z trutniem końcowa część jego narządów płciowych wynicowuje się, wysuwa się z końca odwłoku i trafia do pochwy matki. Truteń nie może już tych części wyjąć, urywają się one zwykle wraz z przewodem wytryskowym i przez jakiś czas pozostają w ciele matki. Nasienie trutnia pozostaje również w ciele matki i stąd powoli przechodzi do jajowodów a następnie do pęcherzyka nasiennego. Zazwyczaj na 2 lub 3 dzień po spotkaniu się z trutniem matka może rozpocząć składanie jaj. Istotnym powodem rójki jest naruszenie w pewnym okresie roku stosunku ilości młodych pszczół powodujących mleczko do ilości czerwiu. W momencie gdy na wychowanie czerwiu nie zużywa się całej produkcji mleczka w rodzinie nadmiar jego jest zjadany przez młode pszczoły. Pod wpływem tego pokarmu (zawierającego witaminę E), uwstecznione narządy robotnic pęcznieją a w rurkach zaczynają się formować jaja. Tego rodzaju wtórnie „upłciowione” robotnice, tzw. trutówki stają się zarzewiem rójki. Nie idą one do pracy w polu lecz zajmują się wyłącznie budową mateczników i hodowaniem matek. Tym tłumaczy się niezrozumiałe na pierwszy rzut oka zjawisko, że bardzo silne rodziny z wyjątkowo silnie czerwiącymi matkami później zaczynają szykować się do rójki niż rodziny słabsze z matkami starymi, składającymi mniej jaj. W tych ostatnich rodzinach taki stosunek młodych pszczół do czerwiu osiągnięty zostaje prędzej. Równomierny, niezbyt duży pożytek nektarowy i obfitość pyłku niezbędnego do produkcji mleczka bardzo podnosi nastroje rojowe. Przeciwnie nadejście pożytku głównego zmusza młode pszczoły do przyjmowania i rozmieszczania napływającego w dużych ilościach nektary a tym samym do zmniejszania produkcji mleczka. Jednocześnie malej dopływ pyłku, gdyż większość zbieraczek werbowana jest do zbioru nektaru.